VIDEO TRANSCRIPTION
Harcerstwo wymaga autentyczności, rozwoju umiejętności i zaufania. Istotne jest skupienie się na rozwoju jednostki, motywacji, bezpieczeństwie oraz ciągłym doskonaleniu instruktorów.
Tu jeszcze wrócę do tego, że pewnych rzeczy się nie robi, tam druh harcmistrzy także się wypowiadał w tym artykule, że teraz się już nie robi takich zdobywania, takich rzeczy, on nie kojarzy ze swojej historii, żeby jakiś harcerz płynął, przepłynął jezioro sam. Tak jak mój kolega dostał na jednym z kursów. trzygwiazdkową sprawność z rozpalania ognia, za to, że zrobił ognisko, które paliło się na wodzie przez minutę. To często też nie posiadają najwyższego ze stopni harcerskich, czyli harcerza Rzeczpospolitej, a w konsekwencji po prostu nie prezentują sobą sylwetki dorosłego, odpowiedzialnego człowieka. Wychowawcę z klubu inteligencji katolickiej, który opowiadał, że harcerze rzucali w nich nożami na takim odludziu. a nawet próbowali im spalić chatę, w której spali.
Wysyłamy kogoś na próbę trzech piór, która polega na dniu głodu, dniu milczenia i dniu samotności w lesie, to należy w jakiś sposób kontrolować tę osobę, obserwować, czy na przykład niesłabnie i to jest właśnie to, co się dzieje. In nomine Patriae, Filiae, Spiritus Sancti. Amen. Cześć! Czuwajcie. Na wstępie tego filmu chciałbym złożyć najszczersze kondolencje rodzinie, bliskim, a także całej społeczności ZKR-u, która jest pogrążona w żałobie po śmierci druha Dominika. Wieczne odpoczywanie racz mu dać panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. A rodzinie, bliskim, wszystkim, którzy go znali, za których był ważny. . . Daj, Panie Boże, otulenie, uspokojenia i możliwość przeżycia tej tragedii, którą żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen. Nie będę się odnosił bezpośrednio do tej tragedii. Chcę dzisiaj porozmawiać, też zaczynając tę serię, dość hard sleepy.
o tym, jak moim zdaniem powinno wyglądać harcerstwo w XXI wieku i z czym się to wiąże, bo uważam, że obecnie mamy do czynienia z pozorowaniem harcerstwa. Czyli harcerstwo zachowało pewne elementy, ale już rdzenia nie ma lub w jakiejś części z mojej perspektywy istotnej je zatraciło. I to oczywiście wszyscy wiecie, że chodzimy w mundurach. Kojarzy się harcerze z mundurów, z jeżdżenia do lasu. Ale już nawet w tych naszych mundurach, jak tu można spojrzeć, mam tutaj takie getry i wyłogi. To jest wynalazek dosyć nowy. Od początku harcerstwa tego nie było, bo były po prostu dwie skarpety i tą drugą skarpetę zawijało się na wód i stąd te. . . wyłogi, teraz nosimy już tylko jedną skarpetę, a to jako ozdobnik pozostało.
Wcześniej wyłogi, które nie były w ogóle ogami, miały bardziej funkcję praktyczną. Tutaj jeszcze na wstępie chciałbym powiedzieć, że nie zamierzam bezpośrednio odnosić się do jakiejkolwiek organizacji harcerskiej, więc jeżeli oczekujecie tutaj roastu na którąkolwiek z organizacji harcerskich, no to go nie zobaczycie, więc możecie wyłączyć ten filmik. Więc możemy zaczynać. A jeszcze jedno ważne pytanie. Kim ja jestem, żeby wypowiadać się na takie tematy? Do niedawna byłem podharcmistrzem Związku Harcerstwa Rzeczpospolitej, czyli drugiej największej organizacji w Polsce, a obecnie jestem w trakcie zakładania własnego stowarzyszenia harcerskiego Czarny Szlak, stąd zresztą mam tutaj znak czarnego szlaku na mundurze, póki co prowizorycznie przymocowany. Więc wracając do tego pozarowania działań, to wyjdźmy od tego, że harcerze jeżdżą na obozy do lasu. Problem polega na tym, że bardzo duża część harcerzy jeżdzi na obozy do lasu, gdzie już są zbudowane konstrukcje, czyli wszystko jest zapewnione.
Jeszcze starsi to w ogóle tam wcześniej pojadą, rozstawią namioty, rozłożą kanadyjki, żeby uczestnicy mogli się na spokojnie położyć. I tam odbywa się wtedy program ze zdobywaniem sprawności, tylko że znowu to zdobywanie sprawności jest pozorowane. I tutaj chciałbym się odnieść do wypowiedzi harcmistrza Ryszarda Polaszewskiego, który w związku z ostatnią sytuacją wypowiadał się na temat tego, że takich sprawności, jak była przeprowadzona na tym ferelnym obozie, Dziękuję. to się już nie robi przecież, bo takie można było robić 100 lat temu, na początku harcerstwa, kiedy mieliśmy inne otoczenie prawne. No i drodzy Państwo, drodzy słuchacze, no niestety to tak nie jest. Prawda jest taka, że takie rzeczy można robić, tylko trzeba pamiętać o tym, że trzeba je robić w sposób bezpieczny i w sposób rozważny.
Jeżeli wysyłamy kogoś na próbę trzech piór, która polega na dniu głodu, dniu milczenia i dniu samotności w lesie, to należy w jakiś sposób kontrolować tę osobę, obserwować, czy na przykład niesłabnie, ponieważ nic nie je i nie mdleje, czy śledzić ją w jakiś sposób w lesie i patrzeć, czy sobie radzi z ukrycia. I to harcerstwo od początku robiło. Zresztą Czarna Trzynastka, jedna z najlepszych drużyn w historii polskiego harcerstwa, idąc na wojnę niosła ze sobą hasło rzymskich legionów, nie bądź głupi, nie daj się zabić. Harcerze zawsze, robiąc te wszystkie wystrzałowe rzeczy, pamiętali o tym, że ich bezpieczeństwo, ich rodziny. . . są ważne. Co więcej, że nauka też jest ważna i praca jest ważna. Że nie można tylko poświęcić swojego życia na rzecz chodzenia w mundurze i siedzenia w lesie.
I tu jeszcze wrócę do tego, że pewnych rzeczy się nie robi, tam druh Harzmistrz tak szerzej wypowiadał w tym artykule, że teraz się już nie robi takich zdobywania takich rzeczy. nie kojarzy ze swojej historii, żeby jakiś harcerz przepłynął jezioro sam. Ja kojarzę taką sytuację, sam asystowałem w niej, młody chłopak przepłynął znaczny odcinek jeziora, tylko że właśnie asekurowaliśmy go, byliśmy cały czas obok, w razie czego zawsze mógł wskoczyć z powrotem do kajaka. I to. . . To jest odpowiedzialne odchodzenie do stawiania prób. Drugą rzeczą, którą chcę poruszyć, to komu my dajemy zdobywać takie próby. Tutaj, drodzy Państwo, przygotowałem sobie taką szarfę ze sprawnościami. Taką szarfę ze sprawnościami używają niektóre organizacje harcerskie, bardzo często skauci. Te szarfy ze sprawnościami służą oczywiście do pokazywania swoich sprawności, ale poza te sprawności mają być w ogóle widoczne.
Z jednej strony oczywiście jest to prestiż, kto posiada więcej sprawności, ten może tutaj właśnie mieć ważniejszy głos, jeżeli chodzi o podejmowanie jakiejś decyzji, bo ma po prostu więcej kompetencji, a z drugiej strony one pozwalają drużynowemu instruktorowi, jeżeli. . . system jest dobrze stosowany, a nie są one przyznawane uznaniowo, wysyłać ludzi do przygotowania odpowiednich zadań. Tutaj mamy taką sprawność architekta. To znaczy, że osoba potrafi zaplanować odpowiednio budowę, dobrać materiały, a następnie zbudować konstrukcję. I ona jest przetestowana w tym zakresie, dlatego nie musimy się bać, że sobie po prostu nie poradzi. Jeżeli mamy tutaj sprawność, to ładnie Państwu pokazać, jakąś taką mniejszą albo większą. Tu mamy sprawność kuchmistrza. To znaczy, że ta osoba potrafi przygotować obiad dla 20 osób, potrafi przeszkolić osoby z gotowania.
Więc jeżeli mamy taką osobę na obozie do 30 osób, no to nie ma problemu, żeby ona. . . ugotowała ten posiłek dla całego obozu. Tutaj mamy sprawność jednogwiazdkową gitarzysta. To jest za umiejętność zagrania kilku prostych chwytów i kilku piosenek. I to jest sprawność pierwsza jako wstęp. Te sprawności zazwyczaj są łatwiejsze i ma to służyć temu, żeby harcerze chętnie je zdobywali. Czyli wchodzą powoli na ten próg. Raczej z reguły nie dopuszcza się do zdobywania sprawności najwyższych bez zdobycia sprawności wcześniej, czyli wykazania się kompetencjami, które pozwalają po pierwsze łatwiej zdobyć tę sprawność trzygwiazdkową, a po drugie dają nam jakąś podstawową gwarancję do tego, że ta osoba jest zdolna w ogóle, żeby tę próbę na sprawność zamknąć pozytywnie. I tu to też jest ważne.
że jeżeli dajemy komuś jakieś zadanie, tutaj mówię cały czas modelowo, a nie jak to wygląda, obecnie, w XXI wieku, to opieramy się na tym, że ta osoba ma konkretną sprawność. Ona ma konkretną umiejętność. I dzięki temu możemy jej dać to odpowiedzialne zadanie. Czyli te sprawności to nie jest jakaś tam zabawa, że my sobie gramy, bawimy się i przyznajemy sobie kolorowe krążki, tylko to. . . jest nasz weryfikator i nasze małe patenty na to, że ktoś coś rzeczywiście umie. Ale tak jak powiedziałem przed chwilą, niestety może być tak, że sprawności zostają przyznawane życzeniowo, co jest spowodowane tym, że często instruktorzy po prostu nie posiadają konkretnych kompetencji w danym kierunku, nie zostali nauczyć. . . uczyni szukania specjalistów wokół siebie i przekazują te umiejętności, które mają, a mają często bardzo zaniżone.
Z ciekawostek bardzo duża część instruktorów nie potrafi rozpalić ogniska krzesiwem, gdzie krzesiwo jest jedną z prostszych form rozpalania ognia. Skoro instruktor nie posiada pewnych umiejętności, to nie może przekazać ich. młodszym. Jeżeli instruktor nie posiada umiejętności bardziej zaawansowanych, no ale widzi, że właśnie tutaj jego harcerz to zrobił coś, co on myślał, że jest niesamowicie trudne, no to powie fantastycznie, masz tą najwyższą sprawność, bo ty umiesz takie rzeczy, nikt w drużynie jej nie umie, ja nie umiem, to powinieneś mieć trzygwiazdkową sprawność. Problem polega na tym, że każda z tych sprawności ma swoje określone wymagania.
I takie przyznawanie sprawności w zależności od tego, czy ktoś jest ponad resztę w naszej drużynie skutkuje tym, że ta osoba ma trzygwiazdkową sprawność, tak jak mój kolega dostał na jednym z kursów trzygwiazdkową sprawność z rozpalania ognia za to, że zrobił ognisko, które paliło się na wodzie przez minutę. To jest, drodzy słuchacze, bardzo proste. ogólnie przygotować takie ognisko, wystarczy zrobić platformę, odpalić ognisko i ono minutę na pewno będzie się palić. No i tutaj mamy problem. I to jest problem, który się przenosi też na stopnie, w takim znaczeniu, że poza tym, że instruktorzy nie posiadają odpowiednich umiejętności, to często też nie posiadają najwyższego ze stopni harcerskich, czyli harcerza Rzeczpospolitej, a w konsekwencji po prostu nie prezentują sobą sylwetki. dorosłego, odpowiedzialnego człowieka. I tutaj dochodzimy do dużego problemu, to też się pojawiało w tej dyskusji medialnej.
Czy można dawać funkcję drużynowego instruktora osiemnastolatkom? Z mojej perspektywy można, tylko ta osoba musi być odpowiednio przeszkolona i ona musi nabyć odpowiedniego charakteru poprzez próby. Czyli poprzez te wyzwania, które sprawią, że ona na własnej skórze będzie mogła odczuć, co to znaczy. Tu jeszcze chcę wrócić na chwilę do Czarnej Trzynastki i tego, jak u niej wyglądały obozy. To jest dosyć ciekawe. Po pierwsze, nie wszyscy mogli jechać na obóz, tylko osoby wybrane, które w roku harcerskim się udzielały. Była taka specjalna weryfikacja i decydowano po kolei o każdym harcerzu, czy on może. . . na ten obóz pojechać. Chodziło o to, żeby po pierwsze był bardzo duży motywator, a po drugie żeby do lasu nie jechały osoby, które się do tego nie nadają.
Co więcej, Czarna Trzynastka jeździła na obozy mówię tutaj o Czernej 13 Wileńskiej, na obozy całą drużyną. To nie tak, że dorośli jechali, przygotowywali dla młodszych wypoczynek i potem ci młodsi dojeżdżali. Wszyscy jechali od razu i od podstaw budowali ten obóz również z zapleczem. Czyli przygotowywali sobie kuchnię, przygotowywali sobie stołówkę. I robili to wszyscy harcerze. Co ciekawsze, nie mieli oni programu Dzięki. blokowego, jak to teraz jest w harcerstwie, tylko po prostu każdy z tych harcerzy miał wytworzoną w sobie motywację wewnętrzną, on chciał się rozwijać, on chciał progresować. Obecnie w harcerstwie przełożeni raczej muszą wyciągać ludzi za uszy. No i jest to znów spowodowane tym, że instruktorzy często nie są wzorami, które ciągną za sobą. Często brakuje im tych umiejętności, które jarałyby chłopaków czy jarałyby dziewczynę. żeby się stawać taką osobą.
I żeby to było jasne, są środowiska harcerskie, które działają dobrze, z których absolwenci wychodzą fantastyczni. Niestety tych środowisk podejrzewam, że jest od 5 do 10%, a pozostałe 90% takie nie jest, a część jeszcze niestety również w obrębie harcerstwa jest patologiczna. Ostatnio spotkałem wychowawcę z. . . klubu inteligencji katolickiej, który opowiadał, że harcerze rzucali w nich nożami na takim młodludziu, a nawet próbowali im spalić chatę, w której spali. I takie sytuacje też się zdarzają. Jeżeli się wpisze w internet skandale z harcerzami, no to wyskoczą Państwu takie czy inne historie. Tu, żeby mieć świadomość, to, że ktoś należy do jakiejś organizacji, i jeszcze nie świadczy o tym, że on konkretnie kimś jest. Niestety kiedyś, kiedy to było mniejsze grono, łatwiej było trafić na dobrego harcerza.
Obecnie jest to trudniejsze i trzeba podchodzić tak jak na drodze z ograniczonym zaufaniem. I to też, drodzy słuchacze. . . Jeżeli chcecie się włączyć w proces odbudowy harcerstwa tak, żeby ono wyglądało tak jak kiedyś, czyli żeby rzeczywiście tworzyło silne jednostki, które będą gotowe do podejmowania trudniejszych działań, to prośba jest taka, żeby kiedy przychodzi do Was harcerz, dokładnie wypytać go jakie on ma zadanie. Dopytać. Żeby sprawdzić czy on nie idzie na łatwiznę. A jeżeli tak, to zaproponować mu jakiegoś rodzaju wsparcie, takie żeby te próby, które robi, były rzeczywiście dla niego wartościowe, a nie tylko były odbębnieniem zadania oddrużynowego. Więc podsumowując, sprawności same w sobie mogą być trudne i wymagające, bo chodzi nam o to, żeby osiągnąć ideał i żeby. . .
Nasi członkowie różnych organizacji byli jak najbardziej rozwinięci, przy czym przy trudniejszych sprawnościach należy zawsze pamiętać o bezpieczeństwie, przy tych mniejszych oczywiście też. Niestety poziom instruktorów jest zaniżony, w ten sposób też upada całe harcerstwo i mamy obecnie do czynienia z pozorowaniem harcerstwa, a nie z. . . prawdziwym harcerstwem, ale jest to sytuacja, którą można zmienić. I tutaj jeszcze chciałbym dodać, żeby zmienić tę sytuację, wystarczyłoby, że drużynowi schylą wszyscy czoło i powiedzą nie umiem, nie umiem tego, nie umiem tamtego, chcę się tego nauczyć. Jak mogę się tego nauczyć? I zaczną szukać informacji. To już będzie pierwszy krok.
i po roku czasu, jeżeli sami zaczną się nawet dokształcać z filmików na YouTubie, czy od specjalistów, których poznają, to gwarantuję, że drużyny w całej Polsce w ciągu tego jednego roku mogłyby bardzo dużo zyskać i mogłyby podlepszyć swój poziom. Nie skupiajmy się wcale na tym, żeby wypadać dobrze w jednej czy drugiej kategoryzacji organizacji harcerzy. Skupiajmy się na tym, żeby posiadać realne umiejętności i żeby nasi ludzie mieli odpowiednią sylwetkę. Jeżeli my sami nie mamy tej odpowiedniej sylwetki, to pracujmy nad sobą. Pociągajmy tą pracą nad sobą młodszych ludzi od siebie. Zgódźmy się na to, że nie od razu będziemy idealni. I jeżeli wcześniej nie udało nam się dokończyć tego procesu zdobywania sylwetki HR-a czy HR-ki, to zróbmy to teraz.
Przyznajmy się naszym harcerzom, harcerkom, że nie jesteśmy idealni w tym momencie, ale dajemy sobie ten rok na to, żeby to nadrobić. Wtedy będziemy dużo bardziej wiarygodni dla naszych podopiecznych i rzeczywiście coś zmieni się w naszym życiu. I to tyle. Komentujcie, subskrybujcie, oceńcie i dajcie znać, gdzie Wy jeszcze widzicie pozorowanie harcerstwa w XXI wieku, bo może wtedy użyję tego w następnym materiale. A póki co, dzięki bardzo, trzymajcie się, cześć, czuwaj. .
By visiting or using our website, you agree that our website or the websites of our partners may use cookies to store information for the purpose of delivering better, faster, and more secure services, as well as for marketing purposes.