VIDEO TRANSCRIPTION
Jan Józef Lipski miał duży wpływ na Jarosława Kaczyńskiego, wychowując go i kształtując jego światopogląd. Lipski był związany z masonerią, co mogło wpłynąć na postawy Kaczyńskiego wobec tego tematu. Istnieje wiele spekulacji na temat ich relacji i wpływu Lipskiego na Kaczyńskiego, co jest nadal istotne dla polskiej polityki.
Witam Państwa na kanale Stanisław Krajski TV. Dzisiaj będę mówił o Janie Józefie Lipskim i o jego wpływach na Jarosława Kaczyńskiego. Jan Józef Lipski, wielki mistrz Wielkiej Narodowej Leży Polski. Także temat jest bardzo aktualny. Zapraszam do subskrybowania kanału, zapraszam do dawania kciuków w górę, zapraszam do komentowania. Zapraszam do. . . zadawania pytań. I tak, w najbliższym czasie, pewnie w momencie, kiedy będą Państwo oglądać ten program, już ukaże się nakładem wydawnictwa Capital moja książka W szponach Lucyfera. Masoneria i inni pomocnicy szatana. I tam bardzo dużo pisze właśnie o Janie Józefie Lipskim. Przejdę do tego tematu, chciałbym tylko jeszcze poinformować Państwa, że 25 października Ukaże się inna moja książka, która ukaże się moim nakładem. Rozpad polskiego kościoła, geneza upadku, zupełnie inny temat.
Książka według mnie, dla mnie bardzo ważna, bo ona pokazuje te wszystkie złe czynniki, które w Polsce występowały od 1945 po dzień dzisiejszy. Te czynniki, które spowodowały, że taki kościół jest, jaki jest, tacy biskupi, tacy kapłani. Wracając do tej książki o szponach Lucyfera i do tematu Jana Józefa Lipskiego. Jan Józef Lipski to była taka dziwna postać, bo z wspomnień o nim wiemy, że jak walczył w Powstaniu Warszawskim i był w oddziale, który strzegł jednej z barykat. No to jak było spokojnie, to ci żołnierze AK szli na mszę świętą i wtedy zawsze zostawiali Jana Józefa Lipskiego, bo mówili, że ty nie jesteś wierzący, to ty możesz popilnować barykady, bo ta msza była gdzieś tam bardzo blisko, tak że gdyby coś się działo, to on by zawiadomił oddział. W koniec lat 50.
powstał Klub Krzywego Koła na Starym Mieście na ul. Krzywego Koła w mieszkaniu małżeństwa Gaszteckich. To byli oficerowie informacji wojskowej, później WSW, później WSI. I ten klub miał skupiać z założenia opozycję. I z dzisiejszego punktu widzenia, no to wiadomo, że komuniści przygotowywali sobie opozycję, z którą by później się spotkali właśnie przy czymś takim jak Okrągły Stół. To znaczy oni organizowali klub Krzywego Koła, a w tym klubie Krzywego Koła opozycjoniści mogli spokojnie się spotykać, nikt ich nie rusza. I pewnego dnia przyszedł tam Jan Józef Lipski i wszyscy się nim zachwycili. A przede wszystkim zachwycili się nimi obecni tam masoni. Oni też tam się pojawili w tym klubie Krzywego Koła. Masoni byli wtedy w rozpaczy polscy, rytu szkockiego, bo rytu francuskiego byli właśnie w informacji wojskowej, w strukturach PZPR, ale głównie w informacji wojskowej.
I ci masoni rytu szkockiego. . . Bo Bierut im proponował, żeby ta masoneria dalej funkcjonowała w komunistycznych warunkach, ale oni nie chcieli, uśpili się, bo nie chcieli na siebie jakby brać odpowiedzialności za komunizm, to mogłoby ich później skompromitować. Uśpili się, no i zaczęli wymierać, bo to minęło już od okresu między, od 1938, bo pamiętajmy, że w 1938 masoneria została w Polsce zdelegalizowana. bo to nie było naboru tego czasu i ci starsi już odchodzili. Więc ta masoneria myślała o reaktywacji na przełomie lat 50. i 60. i ich oko padło natychmiast na Jana Józefa Lipskiego i stwierdzili, że to jest genialny człowiek, bo to jest taki pełny mason, chociaż masonem nie jest, jak oni mają takie określenie, wolnomularz bez fartuszka. I natychmiast mu zaproponowali wstąpienie do masonerii.
On się zgodził i praktycznie w ciągu roku przeszedł wszystkie stopnie wtajemniczenia do najwyższego, z 33 stopnia wtajemniczenia i został wielkim mistrzem dożywotnie. To był, oni go nazywali, nie tylko oni, w opozycji też go nazywano prezydent. On miał najwyższą władzę, nie wiadomo skąd, nie wiadomo jak. I później zebrania opozycji były. Na posiedzeniach loży m. in. uczestniczył w nich Jan Olszewski, nie mówiąc o tych wszystkich korowcach. Jan Olszewski później tłumaczył, że zapisał się do masonerii, dawał się wtajemniczać, ale tylko dlatego, że chciał walczyć o wolność, a wiedział, że nie da się zrobić spotkań opozycji, bo będą natychmiast aresztowania, a jak są spotkania loży masońskiej, to komuniści nie będą tego ruszać i nie ruszali tego. Jan Olszewski w swoich wspomnieniach nie wyjaśnił, dlaczego tak było. I tutaj jeszcze jedna uwaga.
Jan Józef Lipski pewnego dnia przyprowadził na spotkanie klubu Krzywego Koła Młodego chłopaczka, ucznia siódmej klasy szkoły podstawowej, uciszył wszystkich, wskazał na niego i powiedział, to jest nasza nadzieja, to będzie wielki opozycjonista. Nazywa się Adaś Michnik. I ten Adaś Michnik, przypomnę, jak skończył 18 lat, to objechał całą Europę. Wypuścili go z Polski, nocował pierwszą noc w ambasadzie PRL-u w Wiedniu, później objechał całą Europę, spotykając się z wieloma politykami francuskimi, włoskimi i amerykańskimi, głównie lewicą, ale nie tylko, bo m. in. spotkał się ze Zbigniewem Brzezińskim, prawda? To zadziwiające, osiemnastolatek i spotkanie z wielkimi politykami. i te tournée Michnika po całej Europie zakończyło się w Berlinie Zachodnim, gdzie urządził huczne urodziny osiemnastkę. Nigdzie nie podano, kto tam był na tych urodzinach. To by było ciekawostką. I teraz wracając do zasadniczego tematu, to znaczy Jan Józef Lipski i. .
. Jarosław Kaczyński, czy bracia Kaczyńscy, to wszystko opisuje, przypomnę w tej książce, która ukaże się niebawem, nakładem wydawnictwa Kapital, w szponach Lucyfera, masoneria i inni pomocnicy Szetana. Jan Józef Lipski został dyrektorem, nie wiem czy to się nazywało dyrektorem, w każdym razie szefem IBL-u, Instytut Badań Literackich. Z wykształcenia był polonistą. I tam wziął krótko, trzymał krótko całą polonistykę polską. i to tak wyglądało między innymi że bardzo ważne w historii literatury polskiej są teksty Konfederacji Barskiej. Kiedy je wydano po raz pierwszy w 1989 roku, jakieś wydawnictwo prywatne je wydało, to było wiele tomów. Konfederacja Barska to było takie spontaniczne powstanie. Znaczy, pierwsze się zaczęło w jednym miejscu, a później spontanicznie w całej Polsce. I tam pisano dużo tekstów, w większości one były anonimowe.
I w przeważającej mierze to była poezja, prawda? Konfederacja Barska pierwszy raz ustaliła, co to jest polskość. Ona walczyła o katolickość Polski. No więc to. . . Jedno z najważniejszych wydarzeń, wciąż jakby pomijane, zapominane. I w Zaperelu wyszedł wybór tekstów Konfederacji Barskiej nakładem wydawnictwa Ossolineum. I wyboru tego dokonał i wstępem go opatrzył Jan Józef Lipski. Jan Józef Lipski, który. . . napisał taki programowy tekst dla masonerii, dla Michnika, dla Kuronia, dla Gazety Wyborczej Dwie ojczyzny, dwa patriotyzmy. Mówiąc o jednej ojczyźnie Mickiewicza, Słowackiego, Norwida, świętego Maksymiliana Marii Kolbe i mówiąc to nie jest nasza ojczyzna i o drugiej ojczyźnie, gdzie. . . która zaczyna się od żeromskiego Struga, wielkiego mistrza pisarza, a zarazem wielkiego mistrza Wielkiej Narodowej Loży Polskiej w okresie międzywojennym. I w tym IBL-u rozpoczęła pracę matka Kaczyńskich. I bardzo szybko oni się ze sobą zaprzyjaźnili.
Ojciec Kaczyńskich prawie nie bywał w domu. Jak się czyta jakieś wspomnienia, to w ogóle go tam, wspomnienia kogoś związanego z rodziną Kaczyńskich, to w ogóle tego ojca nie widać. Natomiast funkcję ojca spełniał, ojca braci Kaczyńskich, no i jak należy. . . Lipski. On wciąż codziennie był obecny u nich w domu. On ich kształtował, wychowywał i to się ciągnęło do czasów studenckich. I można by założyć, no bo z tego to jasno wynika, że Jan Józef Lipski w jakimś sensie ukształtował braci Kaczyńskich, przede wszystkim Jarosława Kaczyńskiego, na swój obraz i podobieństwo. I teraz zauważmy, że to się nie rzuca w oczy. Czasami są jakieś uwagi, wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, które uderzają, które można związać z tym faktem. Już na początku XXI wieku ukazała się taka książka, alfabet braci Kaczyńskich, składająca się z dwóch części.
w pierwszej części. Dziennikarze zadają różne pytania Jarosławowi, Lechowi, czy odwrotnie, no nieważne. I to pod takimi hasłami, stąd alfabet. Dużo bardzo tematów, krótko potraktowanych. Między innymi pojawia się temat masonerii i dziennikarz zadaje pytanie Jarosławowi Kaczyńskiemu . . . Czy wszedłby Pan w koalicję z masonerią? I Jarosław Kaczyński mówi, a dlaczego nie? I to jest jedyna tam odpowiedź. Natomiast Jarosław Kaczyński, bracia Kaczyńscy musieli bardzo dużo wiedzieć o masonerii, no bo jak ich wychowawcą był sam Wielki Mistrz, no to powinien. . . udzielać informacji o masonerii. Natomiast z wypowiedzi Jarosława wynikało, jakby nigdy nie słyszał o tym temacie, to z tego co ja zarejestrowałem, to chyba jedyna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o masonerii to jest ta, którą przed chwilą przytoczyłem, prawda, że czy współpracowałby Pan z masonerią, dlaczego nie.
Znaczy zauważyłem na marginesie, że blisko związany z Kaczyńskimi długo, a przynajmniej towarzysko, Olszewski, Jan Olszewski, w tej swojej jedynej książce, chyba prosto w oczy ona się nazywała, takie jego wspomnienia, no to on mówi, że masoneria nie jest taka zła, że taki czarny obraz masonerii to zarysował kościół katolicki. Ponieważ uznawał masonerię za swoją konkurencję i zwalczając konkurencję, przypisywał jej różne niecne rzeczy, niekoniecznie prawdziwe, czy wręcz nieprawdziwe. To myślę, że wizja Jarosława Kaczyńskiego masonerii była podobna. To znaczy niekoniecznie wizja ich osobista, tylko chodzi o. . . ewentualne wypowiedzi na zewnątrz, na przykład do swoich współpracowników, bo trzeba pamiętać, że w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego jest dużo ludzi, o których można powiedzieć, że są katolikami, że myślą jakoś po polsku, tylko oni słuchają się Jarosława Kaczyńskiego i przyjmują ten jego styl piłsudczykowski.
On jest zapewne zapatrzony za Janem Józefem Lipskim Piłsudskiego, a Piłsudski masonerię doceniał, cenił i z wieloma masonami był się bardzo blisko i z nimi się konsultował, z tego co wiem. Z różnych tekstów znam na przykład rozmowy Piłsudskiego z prezydentem, jeszcze wtedy nie prezydentem, oczywiście jeszcze nie został prezydentem, Narutowiczem, gdzie nadawali dokładnie na tych samych falach i te ich rozmowy były takie antypolskie. Także podsumowując, postać Jana Józefa Lipskiego, jego poglądy. Warto to wszystko pamiętać, bo one wciąż mają znaczny wpływ na to, co dzieje się w Polsce, bo mają znaczący wpływ bezwzględnie na osobowość i światopogląd Jarosława Kaczyńskiego. Dziękuję bardzo. Dzięki. .
By visiting or using our website, you agree that our website or the websites of our partners may use cookies to store information for the purpose of delivering better, faster, and more secure services, as well as for marketing purposes.