VIDEO TRANSCRIPTION
Odpowiedź: W kontekście rozmowy z posłem Grzegorzem Braunem na antenie Radia Wnet poruszono kwestie dotyczące Jedwabnego, ekshumacji, historii II wojny światowej oraz polityki historycznej. Braun podważał istnienie obozów zagłady, co spotkało się z krytyką. Omówiono także kontrowersje wokół liczby ofiar oraz konieczność rzetelnych badań. Dyskusja skupiała się na potrzebie wyjaśnienia historii Jedwabnego, jednocześnie podkreślając konieczność szacunku dla ofiar i prawdy historycznej.
Wolność słuchania wymaga wspierania. patronite. pl ukośnik radio wnet. Wejdź na impuris. com. pl Twoja droga do trzeźwości zaczyna się. teraz. Wracamy do studia i udało się połączyć, mam taką nadzieję przynajmniej, z posłem Grzegorzem Braunem, Konfederacja Korony Polskiej. Dzień dobry, panie pośle. Dzień dobry, szczęść Boże, kłaniam się dzisiaj z Jedwabnego, gdzie z jednej strony szykuje się kolejny spektakl, akt antypolskiej, żydowskiej propagandy z celebrą państwową i osłoną policyjną, a z drugiej strony licznie zgromadzili się Polacy rodacy, którzy dopominają się prawdy, a zatem dopominają się wznowienia ekshumacji w Jedwabne. Wstrzymanych na początku tego wieku ekshumacji w dość niewyjaśnionych okolicznościach, a profesor, który te ekshumacje prowadził, no przynajmniej wstępne badania, wstępne. . . Pozwolę sobie nie zgodzić się, panie redaktorze, to nie jest sytuacja niewyjaśniona, ona jest bardzo dobrze opisana przez badaczy, historyków.
Polecam szanownej redakcji i szanownym słuchaczom przede wszystkim fundamentalnie istotną źródłową pracę naukową profesora Marka Jana Chodakiewicza i pana doktora Tomasza Sommera. Jedwabne, historia prawdziwa, dwa tomy i tam między innymi. . . w załączeniu akta tego skandalu i skandalu o charakterze przestępnym, jakim było wstrzymanie ekskumacji w Jedwabnem przed IV wiekiem już prawie. Kiedy zaczęły wychodzić z ziemi niemieckie łuski, no to wtedy siostra i jego wspólnicy wpłynęli. na świeć panie nad jego duszą wówczas prokuratora generalnego Lecha Kaczyńskiego i ekshumacja została zrzymana, co ma charakter przestępczy, dlatego że ekshumacja nie jest tylko jakimś aktem honorowym, naukowym, ale po prostu prawo i procedury policyjno-prokuratorskie domagają się wyjaśniania każdej zbrodni do spodu. Tego tutaj zaniechano i my musimy to wznowić. 10 lipca to rocznica pogromu w Jedwabnem, chociaż rzeczywiście historia, zdaniem większości, czy dużej części badaczy, cały czas nieopisana i niewyjaśniona.
Ale pan się ukiera, że niewyjaśniona, kiedy wyjaśniona. Pan ma tę książkę, ja panu ofiaruję egzemplarz. Pan ma u mnie gratis, panie redaktorze, Jedwabne, historia. prawdziwa, proszę nie kontynuować tej narracji, która rozmywa ostrość faktów. Komando Hermana Schapera, Sysmana, Einsatzgruppen niemieckie za linią skrątu świeżo wówczas rozpoczętej wojny z Sowietami, tu jest prawstwo i nie tylko kierownicze, zważywszy, że te niemieckie łuski są faktem, kto wówczas mógł z polskich cywilów. . . mieć w ręku broń palną. No nikt, tylko Niemcy. Ja się będę upierał, że nie do końca wyjaśniona, bo nie znamy dokładnie ilości liczby ofiar. Dopóki nie będzie ekshumacji, to sprawa do końca nie będzie jasna. Wiadomo, że liczba podana przez szachraja fałszywego historii Jana Tomasza Grosza jest kompletnie z kosmosu.
kontrpraktyczna i tutaj wcale nie trzeba mieć doktoratu ani z historii, ani z fizyki kwantowej, żeby rozumieć, że podanie liczby 1600 ofiar, które miały być gromadzone w prawym sąsieku stodoły w Jedwabnem, no to jest jakichś ponury acz. Stąd mówię o niewyjaśnionej, bo rzeczywiście do polityk badań nie będzie trudno mówić o tym, żeby historię opisać do końca i sprawę zamknąć w prawdzie. Mamy rocznicę pogromów jedwabnych, mamy również inne wydarzenia z polityki bieżącej, ale też z polityki polsko-niemieckiej. Całkiem niedawno pan profesor Wnuk, o ile nie mylę nazwiska, który zarządza w tej chwili jedną z ważnych polskich placówek polityki historycznej. Słuchał i przytakiwał głową, kiedy jego niemiecki kolega mówił o polskiej współodpowiedzialności za Holokaust. Chociażby mamy też sytuację w Instytucie Pileckiego, który na przykład w ciągu tych 18 miesięcy, od kilkunastu miesięcy od przyjęcia nie był w stanie zrealizować wystawy w Nowym Jorku.
No i mamy sytuację dwa lata temu w niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie, czyli seans antypolityczny. polskich kłamstw i odczerstw w wykonaniu mniemanego profesora Grabowskiego, który na zaproszenie Niemców i Żydów realizuje swoje pseudonaukowe programy. Głopot w tym, że w tej chwili od 18 miesięcy do tej polityki historycznej dołączyło także polskie państwo i polskie instytucje. Tak jest. Pani minister edukacji, która przed rokiem ogłosiła, że Polacy budowali obozy zagłady. To jest konsekwencja tych zaniechań, co przy systematyczności i uporczywości bezczelności Żydów, Niemców i sprzyjających im w części anglosasów. przy ich determinacji. Kłamstwo bardzo długo się utrzymywało, ale ono pyska, pęka właśnie pod naporem prawdy i widzimy to dzisiaj tutaj w Jedwabnem. Są już setki, setki Polaków, rodaków z flagami biało-czerwonymi. Są tutaj dwa ośrodki informacji. Jeden autorstwa pana redaktora Sumlińskiego, drugi autorstwa pana redaktora Sommera.
Jest baner dość żydowskich kłamstw, są kamienie z inskrypcjami, które opowiadają historię prawdziwą. No i nic dziwnego, że piekło ryczy już od paru dni, gazeta wyborcza fluje. No i zdaje się, że tutaj możemy spodziewać się jakiejś akcji policyjnej, No bo władza w Polsce, która zmienia barwy. . . partyjne nie zmienia swojego konformistycznego wobec Żydów nastawienia. Wobec dość żydowskich kłamstw pytanie, czy to jest adekwatne, czy to wszyscy, dlaczego używamy takiego kwantyfikatora, bo może chodzi o konkretne osoby i konkretne polityki, a tutaj można wyczuć i zarzucić panu po prostu kalkę nawet rasową, bym powiedział. Panie redaktorze. . . Wie pan, myślę, że pańskie wahanie, niepewność, rezerwa w tej sprawie jest dalej nieuzasadniona.
Kiedy trzeba rzucać kamieniem i rytualnie rozdzierać szraty i upominać o kłamstwa Talmudu, Haggadę, Holokaustu, no to na przykład mnie niegodnego potępia blisko 120 żydowskich organizacji, które mamy w Polsce. to by pomyślał, że aż tyle. Ale oni wszyscy razem, solidarnie, Binaj Berit, Kolin i inne organizacje, które się przedstawiają jako żydowskie, potępiają tych, którzy mówią prawdę. Mord rytualny to fakt, a dajmy na to Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fake. I kto o tym mówi, ten zostanie oskarżony. o straszne rzeczy, odrządzone od ci i jary, a ci i jary, ci i jary, i chyba rokausy, i coś, i obojętni będą się oburzali. Nie wiem, czy. . . Nie wiem, czy dobrze usłyszałem, ale. . . Ja akurat byłem w obozie zakładu Auschwitz-Birkenau i trudno mi uznać, żebym zobaczył coś, co byłoby nieprawdziwego.
Byłem też w klasztorze w Harmenży i oglądałem tam w klasztorze zgromadzone bardzo sugestywne i też przejmujące wspomnienia w formie obrazów więźnia Auschwitz-Birkenau, więc nie do końca wiem, co pan poszedł powiedzieć. Wybitnego scenografa, później artysty Mariana Kołodzieja, więźnia Auschwitz. Tak, rzeczywiście bardzo przyjmujące świadectwo, ale to nie zmienia faktu, że przekaz pseudohistoryczny, który Muzeum Auschwitz Birkenau oferuje, jest materiałem, który nie spełnia, powiedziałbym tak, kryteriów warsztatowych. statut historyczno-naukowego we wszystkich szczegółach. I to jest właśnie fakt. Mamy źródłową książkę Ariela Toafa, krpawe paschy, na temat mordu rytualnego, natomiast badania w Auschwitz-Birkenau, badania właśnie owych komór gazowych są uniemożliwiane przez samo muzeum Auschwitz-Birkenau. Panie pośle. Są pewne granice. Tak, są pewne granice. Grzegorz Braun, dziękuję bardzo za rozmowę. Jest godzina 10, minut 32. Słowo wyjaśnienia jest tak, że na antenie Radia Wnet nie ma zgody na kilka prostych rzeczy.
Jedną z tych rzeczy jest wybielanie reżimu. Niemieckiego z czasów III Rzeszy jest także podważanie bezpodstawne, żeby była jasność skali hekatomby i narodu polskiego i tych obywateli polskich, którzy byli żydowskiego pochodzenia w trakcie II wojny światowej. Stąd ta rozmowa z Possem Braunem przynajmniej przeze mnie nie będzie kontynuowana, bo po prostu są granice. Nawet cynizmu politycznego, nawet urabiania pogoni za głosami, pogoni za sensacją tam, gdzie jest kilka milionów ofiar i pamięć o nich i tam, gdzie de facto na taniej prowokacji stara się zbić kapitał polityczny, to trzeba powiedzieć stop. Różnie mają państwo prawo to oceniać i nie zamierzam zmieniać swojego zdania.
W koniec końców podważanie, tak jak zrobił to kilka minut temu na antenie Radia Wnet, Grzegorz Braun, skali czy faktu zbrodni, które odchodziły w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych, to jest de facto koniec końców wybielanie Niemiec i działanie koniec końców na rzecz niepolskiej polityki historycznej. to mnie Tutaj stoję i nie bardzo potrafię stać się gdzieś indziej i każdy, kto zna historię II wojny światowej wie dość dobrze, w siebie doskonale, kto odpowiadał i w jaki sposób mordował i Słowian, i Żydów, i Cyganów z powodów rasowych. A podważanie tego kontrfaktyczne, twierdzenia, że nie ma badań, kiedy. . . Badania są i są robione z tysiące świadków, które przeżyły obóz Auschwitz-Birkenau i wspominają to jednoznacznie, tak samo jak, dokładnie tak samo jak wspomniane w tej rozmowie przeze mnie więzień obozu, polski więzień, który potem namalował to, co przeżył w obozie Auschwitz-Birkenau, są jednoznaczne.
Podważanie tego to jest coś, co wyklucza z debaty publicznej przynajmniej. w mojej opinii i mam nadzieję, że także na antenie Radia Wnet w sposób definitywny są granice, jak powiedziałem, które w ramach cynizmu politycznego pogoni za sensacją, po prostu się nie przekracza, nawet jak chcemy się bardzo wyrazić w tym bardzo radykalnym, to po prostu niektórych rzeczy. Robić nie wolno, szczególnie w kontekście różnicy jedwabnego, gdzie faktycznie warto byłoby zrobić ekshumację, żeby poznać prawdę, bo historia jest bardzo, bardzo niejasna i dopóki nie będzie jasności, to też trudno oferować całkowite sądy co do uczestnictwa lub jej braku polskiej społeczności, szczególnie, że takie, a nie inne rozegranie polityczne. historii jedwabnego spowodowało, że miejscowa ludność po pierwsze czuje się pokrzywdzona i objęta pewną anatemą de facto, a po drugie jest kwestia rzeczywiście badań dokładnych i wykopalisk, ekshumacji, które były czynione i zostały dość gwałtownie przerwane.
Temat jedwabnego jest tematem, który warto do końca wyjaśnić, ale właśnie de facto. . . Posuwając się do swego rodzaju próby negacji istnienia i zasad działania obozów zagłady, de facto szkodzi się, także na tydzień chciałbym się pomóc, szkodzi się tej sprawie. Tak czy inaczej materiał jest dostępny, pewnie go nie zdejmiemy, niech każdy z Państwa sobie wyrobi ocenę i opinię tego gdzie jest. w tej chwili, gdzie jest stanowisko i także działalność polityczna, bo tutaj nie tyle o wiedzę chodzi, ile najprawdopodobniej chodzi po prostu o zwykły cynizm polityczny, gdzie jest Grzegorz Braun. I czy na pewno chcemy być wszyscy w tym samym miejscu, to jest skromny komentarz od mojej skromnej osoby, jak to się zwykło mówić. Wejdź na inpuris. com. pl. Twoja droga do trzeźwości zaczyna się teraz. .
By visiting or using our website, you agree that our website or the websites of our partners may use cookies to store information for the purpose of delivering better, faster, and more secure services, as well as for marketing purposes.